Letni deszcz - Sztylet
Nowości 
Dywan
reedycja

wydawnictwo: REBIS
cena: 25.90 zł
przekład:
Jarosław Kotarski
Ciemna strona Słońca
reedycja

wydawnictwo: REBIS
cena: 25.90 zł
przekład:
Jarosław Kotarski
Dziękuję Ci, Terry
Kiedy byłem jeszcze młodszy (co jest do przyjęcia) i jeszcze głupszy (co jest, w przeciwieństwie do poprzedniej tezy prawie niemożliwe), czytałem jedynie kryminały Dean Koontza, horrory Grahama Mastertona oraz "Władcę Pierścieni". Byłem jednym z tych zatwardziałych fanów elfów, hobbistów i krasnoludów, do których nie trafia, że może istnieć jakaś inna fantasy niż Tolkien. Zaściankowe myślenie byłoby bardzo wygodne dla tak leniwego osobnika jak ja, gdyby nie pędno wiedzy. Ten pęd zagnał mnie któregoś dnia do księgarni, a tam, ku chwale sprzedawców, którzy ustawili je na półkach i ku chwale właścicieli, którzy ustanawiali ceny, leżały promocyjne wydania Piekła Pocztowego. Gdybym wtedy posłuchał chłopsko zaciągających i przestarzałych znajomych, prawdopodobnie nie zakupiłbym tego małego dzieła sztuki, jednak jak już wspomniałem, cechuje mnie pęd do wiedzy, więc ku chwale tego pędu, zdjąłem książkę z półki i postanowiłem ją przeczytać - w domu. Ośmieliłem się sprzeciwić zwierzchnictwu Tolkiena, porzuciłem na jakiś czas elfy i hobbisty i pogrążyłem się bez reszty w przygodach Moista von Lipwiga. Tak sobie czytałem od kilku godzin, książka przylepiła mi się do palcy, a tekst do oczu, oderwać się nie mogłem - pierwsza myśl: czy aby zasługuje, by odłożyć Władcę na półkę? Tak! Wspaniała, wciągająca fabuła, zabawne lecz jednocześnie inteligentne teksty i dający się lubić główny bohater, toż to prawdziwa uczta dla czytelnika. Ale jestem niestały i nie kupiłem drugiej książki Pratchetta. Do czasu oczywiście. Nie zapomniałem o Terrym, po prostu miałem czytelniczy kryzys. Jednak jaka była pierwsza książka, która go przełamała? Była to Straż Straż, którą skończyłem kilka dni temu i która sprawiła, że kupiłem cztery kolejne tomy prozy Pratchetta.

Dzięki Pratchettowi otwarły mi się oczy na fantastykę, odzyskałem wiarę w książki, polubiłem siedzenie z knigą po nocy i odkryłem jeden z najbarwniejszych i najzabawniejszych światów fantastyki. Jego styl przemawia do mnie, mieszanka humoru, filozofii i magii, nawet jeśli magia nie występuje w danym momencie. Ankh-Morpork jest bardzo przewrotnym miastem i żeby przeżyć, trzeba być niezłym prawie we wszystkim... I dlatego tak ciekawie się o tym czyta.

Dziękuję Ci, Terry.
Dodane przez Angelus dnia 19/06/2010 17:42 · 9 Komentarzy · 394 Czytań · Drukuj
Komentarze
Gosia3149 dnia 27/08/2010 20:25

Angelus, jesteś naprawdę świetny! Pisz tak dalej, może będziesz drugim (a może trzecim?) T.Pratchettem!
zosia11 dnia 18/08/2010 08:35

Hmm... Wiecie, gdybym ja miała pisać taką listę zasług Pratchetta wobec mnie, dodałabym jeszcze jeden bardzo ważny punkt: dzięki jego książkom poznałam tych wszystkich cudownych (choć w większości szalonych) ludzi, którzy tworzą ten portal. Co prawda Angelus chyba nie bardzo o tym wie, bo pojawił się na jeden dzień i zniknął. Może interesowało go tylko dodanie artykułu, a nie chciał się z nami zadawać? Ja nie mogę tego zrozumieć.
Daniela_007 dnia 16/07/2010 12:39

ja jako pierwsza ksiażke Pratchetta przeczytalam 'Zimistrz'. Niezbyt mi sie spodobalo, ale zamowilam w necie 'Na glinianych Nogach'. I tak zeczela sie moja Pratchettomania xD
Darth Caedus dnia 22/06/2010 12:33

V down Bowen
Ja też pierwszego przeczytałem Kosiarza i przez jakiś czas nie sięgnąłem po Pratchetta. Jednak nic od czasu Kosiarza nie było tak cudowne (no, mogą powalczyc o pierwszeństwo jeszcze RO i PB.).
Kasica dnia 20/06/2010 20:15

Ja też przeczytałam Piekło Pocztowe jako pierwsze.
Wciągnęło mnie.
Do dziś mi zostało, że jak słyszę o poczcie, to się uśmiecham.
No i Moista uwielbiam, po prostu.
Bowen dnia 20/06/2010 11:04

Zgadzam się z Adrianną smiley Masz niesamowite szczęście. Na początek byłby też dobry Wiedźmikołaj albo... Piekło pocztowe smiley Ja zacząłem od Kosiarza i przez rok nie tykałem Pratchetta. Później dostałem Wiedźmikołaja i pokochałem te książki.
zosia11 dnia 19/06/2010 23:01

To dlatego masz tyle pkt.! Fajny artykuł, większość tutejszych się zgodzi, że TP to objawienie. smiley
Gooseberry dnia 19/06/2010 18:23

Bardzo zgrabne, Angelusie. Pierwszy dzień i od razu artykuł? Już Cię lubimy smiley
Adrianna Vetinari dnia 19/06/2010 18:04

rozwalił mnie tekst Gdybym wtedy posłuchał chłopsko zaciągających i przestarzałych znajomych... smiley
a generalnie to miałeś, chłopcze, wielkie szczęście, trafiając na Piekło jako pierwsze - bo, przynajmniej wg mnie, to jest jedno ze szczytowych osiągnięć Pratchetta ;]
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
statystyka